Śląskie Stowarzyszenie Rzeczoznawców Majątkowych

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Jesteś tutaj: Start

Aktualności

Życzenia świąteczne

Drukuj PDF

Poprawiony: piątek, 19 grudnia 2014 14:15

Komunikat Biura ŚSRM

Drukuj PDF

Szanowni Państwo,

uprzejmie informujemy, że w dniach 24 grudnia 2014r. oraz 2  i  5 stycznia 2015r.

biuro Śląskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych w Katowicach przy ul. Dąbrowskiego 22/113 będzie nieczynne.

Biuro ŚSRM

Poprawiony: poniedziałek, 15 grudnia 2014 09:44

List otwarty Prezesa ŚSRM

Drukuj PDF

Koleżanki i Koledzy

Jako Prezes Śląskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych chciałbym podzielić się z Wami informacjami z działań Rady Stowarzyszenia w zakresie baz danych.

Kilka miesięcy temu,  równolegle pozyskałem dwie informacje.

Pierwsza z nich dotyczyła Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych, która wystąpiła do Rady Krajowej z prośbą o zgodę na założenie Spółki prawa handlowego – mającą zarządzać nową ogólnopolską bazą cen transakcyjnych. Dla tej spółki przedstawione informacje przewidywały wystąpienie z wnioskiem do Ministerstwa o pozyskanie środków unijnych w wysokości ok. 8mln zł na stworzenie programu, zebranie cen transakcyjnych i rozpoczęcie działalności takiej ogólnopolskiej bazy. Jej udziałowcami miałyby być Sfederowane Stowarzyszenia.

Druga informacja dotyczyła idei stworzenia Stowarzyszenia Członków Bazy Silesia i miała na celu sformalizowanie jej działań, a także możliwość występowania przed organami i instytucjami, jako Podmiot.

W tym miejscu chciałbym nadmienić, iż od wielu miesięcy, jeszcze razem z Prezesem Andrzejem Kalusem uczestniczyliśmy w wielu rozmowach z moderatorami i przedstawicielami baz danych w zakresie obszarów możliwej współpracy. Nigdy nie chcieliśmy, jako Rada Stowarzyszenia lub obszerniej, jako Śląskie Stowarzyszenie, zawładnąć transakcjami lub narzucać komukolwiek swojej dominacji. Widzieliśmy jednak potrzebę współpracy i integracji tych nieformalnych grup i inicjatyw ze Stowarzyszeniem. Spotkania te nie uzyskały aprobaty w oczach Reprezentantów Baz.

Po odczytaniu informacji o idei stworzenia Stowarzyszenia Członków Bazy Silesia (mogę tutaj używać nazwy innej niż w ostatecznych dokumentach statutowych), przeanalizowaliśmy skutek tej decyzji na dalsze funkcjonowanie Śląskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych.

Uznaliśmy w Radzie Stowarzyszenia, iż istnieją zagrożenia w zakresie integralności ŚSRM. Wiązało się to z możliwością wyjścia ze Śląskiego Stowarzyszenia grupy ok. 150 członków Bazy Silesia do odrębnego stowarzyszenia. Realnym przecież wydaje się taki oto scenariusz, że w sytuacji braku lub ograniczenia zleceń na rynku, ciągłego obniżania wynagrodzenia za nasze usługi, część członków ŚSRM będących jednocześnie członkami nowego Stowarzyszenia Bazowiczów, stanie przed dylematem:

- płacić składki i przynależeć do ŚSRM, tym samym mieć możliwość darmowych szkoleń i dostęp do elektronicznej wersji kwartalnika, uczestniczyć w spotkaniach integracyjnych, wycieczkach czy wspólnych biesiadach lub koncertach i równocześnie ponosić koszty przynależności do nowego Stowarzyszenia Bazowiczów (tak będę w dalszej części mojego wystąpienia nazywał nowe stowarzyszenie członków Bazy Silesia – nie z chęci obrazy kogokolwiek, ale z chęci czytelności wystąpienia),  w celu dostępu do danych transakcyjnych i współdziałania w tym gremium.

- czy tez nie płacić składek do ŚSRM i wystąpić ze Stowarzyszenia, wszak szkolenia nie są obowiązkowe, materiały na temat środowiska lub artykuły można zakupić lub znaleźć w internecie, a spotkania integracyjne i tak nie mają wielu zwolenników?

Dodatkowo rozważaliśmy fakt atrakcyjności przynależności do baz w postaci dostępu do danych transakcyjnych, co przecież samo w sobie prowadzi do możliwości wykonywania naszego zawodu, opracowywania operatów, lepiej, szybciej i po niższych kosztach, niż przez naszych kolegów i koleżanki, którzy takiej możliwości nie mają.

W konsekwencji tej analizy doszliśmy do wniosku, że powołanie Stowarzyszenia Bazowiczów, będzie groźne dla naszego Stowarzyszenia.

Podjęliśmy rozmowy z przedstawicielami baz danych, oferując im współpracę ze Stowarzyszeniem w następujących obszarach:

- chcieliśmy kupić serwery, by udostępniać nieodpłatne miejsce na przechowywanie danych transakcyjnych, odpowiednio zabezpieczone, by nikt poza wybraną osobą przez członków bazy, nie miał dostępu i możliwości nieautoryzowanego dostępu do danych

- chcieliśmy po uzyskaniu zgody wszystkich baz na opracowanie programu, który byłby sfinansowany przez Śląskie Stowarzyszenie Rzeczoznawców Majątkowych, by nasi członkowie mieli program do dyspozycji za darmo

- chcieliśmy w końcu zapłacić i zatrudnić osobę w Stowarzyszeniu, która weryfikowałaby transakcje tożsame, ale w poszczególnych bazach, tak by można było wystawiać certyfikaty przez Stowarzyszenie tym transakcjom; czyli inne podejście niż wystawianie certyfikatów samym sobie przez którąkolwiek Bazę, co proponowali moderatorzy bazy.

Z tymi naszymi propozycjami spotkałem się z panami Adrianem Górniakiem i Piotrem Gąsiorowskim, czyli moderatorem Bazy Silesia i programistą programu Pricebook, ale wyrazili brak zainteresowania tą propozycją. Byli jedynie zainteresowani, by na forum ogólnopolskim, np. w czasie Rad Krajowych, pomóc im w namawianiu lub informowaniu o programie Pricebook. Dziwił mnie fakt obecności programisty na spotkaniu, zaprosiłem bowiem przedstawicieli Bazy Silesia, ale widać interesy tych panów są wspólne.

Również w tym czasie pozyskałem informacje, jak rozwiązano kwestię baz danych w Stowarzyszeniu Wielkopolskim.

Otóż w tym Stowarzyszeniu powołano spółkę celową prawa handlowego, czyli spółkę z o.o., której władze były wybierane na każdym wyborczym walnym, a jedyną osobą płatną –czyli na etacie, był prezes tej spółki. Spółka miała za zadanie zbieranie, obsługę i wymianę danych transakcyjnych i nadzór nad ewentualną sprzedażą danych, tym którzy chcieliby je zakupić, jako niebazowicze i ludzie z zewnątrz.

Dzięki tej konstrukcji prawnej, jako podmiot prawa handlowego, a nie stowarzyszenie, wystąpili o dofinansowanie ze środków unijnych, z programu 8,1 „innowacyjna gospodarka”, w ujęciu regionalnym i pozyskali 700 tysięcy złotych środków pomocowych. Z tych środków zapłacili opracowanie programu dla członków, zakupili komputery i dane. Właśnie minął okres rozliczeniowy i audyt unijny zamknął się oceną pozytywną dla nich i rozliczył wykorzystanie tych środków.

Właśnie wskutek działań kolegów z Poznania tę samą ideę przyjęła Federacja i założyła Spółkę, na co dostała zgodę Rady Krajowej. Jednak środki, o które się ubiegają są kolosalnie większe. Dotyczy kwoty 8mln zł. Dzięki tym środkom będą w stanie konkurować, a nawet przewyższyć jakością i dokładnością Bazę Amron, stworzoną przez Związek Banków Polskich. To wpłynęło na pogorszenie stosunków między ZBP a Federacją, czego skutki możecie oglądać dzisiaj, odbierając maile o szkoleniach bankowych raz organizowanych przez Federację, a drugi raz przez ZBP.

Odbiegliśmy jednak od głównego tematu.

Mając wiedzę, jak robią to inni, jak pozyskują środki, dlaczego tych środków nie dostaną stowarzyszenia, a jedynie spółki prawa handlowego, podjąłem kolejne działania w celu przekonywania moderatorów baz danych by zamiast Stowarzyszenia kierowali się na założenie Spółki. Te działania nie spotkały się z uznaniem w oczach przedstawicieli Bazy Silesia.

W kolejności rozpoczęliśmy dalsze działania. Nasze działania szły dwutorowo.

- pierwsze kroki skierowaliśmy do wybitnych członków naszego Stowarzyszenia, byłych prezesów, członków z największym stażem, aktywnych działaczy i naukowców.

-  w drugiej kolejności zaprosiliśmy przedstawicieli Baz Silesia i Śląsk na spotkanie, by ich oczekiwania wobec Stowarzyszenia i plany na przyszłość omówić. Wówczas zaproponowano by spotkanie to odbyło się w obecności obu baz naraz. Taka była prośba lub sugestia pana Adriana Górniaka, którą udało się zrealizować.

Spotkanie z naszymi wybitnymi członkami nazwaliśmy „Konwentem Seniorów”. Nie ze względu na wiek obradujących, ale poprzez analogię do Sejmu, gdzie ponad podziałami partyjnymi i programowymi, w celach najważniejszych dla wszystkich dochodzi do obrad w wybranym temacie.

My, jako Rada Stowarzyszenia, mieliśmy dylemat: czy jesteśmy przewrażliwieni i nie ma zagrożenia integralności Stowarzyszenia, a powstanie Stowarzyszenia Bazowiczów w niczym nie zagraża dalszej integralności ŚSRM, czyli możliwość rozpadu jest fikcją?  Czy też mamy sytuację odwrotną, wyjście ze Stowarzyszenia grupy 150 osób – Członków Bazy Silesia jest realne i trzeba rozważyć, czym przyciągnąć tych członków będących jednocześnie Członkami ŚSRM i przekonać ich jednocześnie do pozostania w naszych strukturach.

Stenogram z posiedzenia „Konwentu Seniorów” załączam do niniejszego wystąpienia, by każdy z Was mógł zapoznać się z przebiegiem tego spotkania.

Zaproszeni Goście mieli różne poglądy na ten temat. Generalnie każdy z naszych gości był jednak zdania, że wartość dalszego istnienia Śląskiego Stowarzyszenia jest sama w sobie wartością bezcenną. Ważne jednak jest by utrzymać i wspierać ten ruch oddolny, tę inicjatywę społeczną, gdzie ludzie sami sobie wzajemnie pomagają, jednoczą się i najogólniej mówiąc radzą sobie bez czyjejkolwiek pomocy - czyli w bazach danych – nieformalnych związkach, ale działających skutecznie i w jak najbardziej demokratycznej formie.

Po „Konwencie” realizowaliśmy nasz plan nastawiony na kontynuację rozmów z przedstawicielami baz danych. Po kilku dniach na nasze zaproszenie odpowiedzieli przedstawiciele (moderatorzy) obu baz: Silesia – reprezentowana przez koleżankę Nękanowicz i Śląsk reprezentowaną m.in. przez kolegę Pałgana.

Zadaliśmy na tym spotkaniu pytanie naszym gościom: „W czym możemy pomóc bazom? Co Stowarzyszenie Śląskich Rzeczoznawców Majątkowych może zrobić dla swoich Członków, zintegrowanych w tych Bazach?

Stenogram z tego spotkania również dołączam do niniejszego wystąpienia, też w celu takim, by każdy z Was mógł się z tym zapoznać w pełnej jego treści.

Konkluzję z tego spotkania można streścić twierdzeniem, że „Bazy” nie potrzebują Stowarzyszenia. Nie potrzebują serwerów, by lokować dane, nie potrzebują programów do obsługi danych. Jedno, czego potrzebują, to spokoju i nie wtrącania się do ich wewnętrznych spraw. Przyjęliśmy te twierdzenia ze zrozumieniem.

Zadaliśmy sobie wówczas pytanie wśród członków Rady Stowarzyszenia, po co nam to wszystko?  Czy tylko my widzimy te zagrożenia rozpadu Stowarzyszenia? Odebrałem oświadczenie kolegi Pałgana, iż nie ma zamiaru zakładać Stowarzyszenia, że przerabiał to kilka lat temu i nie wyszło. Jego zdaniem jest to błędna droga. Deklarował również, że nie chce wyprowadzać ludzi ze ŚSRM. Koleżanka Nękanowicz również oświadczyła, że założenie Stowarzyszenia jest wewnętrzną sprawą tej grupy rzeczoznawców, zintegrowanych w Bazie Silesia. Zapewniła, że nie chcą w konsekwencji namawiać członków do wystąpienia ze Śląskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych i nie będzie nowe Stowarzyszenie stanowiło konkurencji dla ŚSRM. To samo wielokrotnie powtarzał w rozmowach ze mną kolega Adrian Górniak.

Całym sercem chciałbym wierzyć w te zapewnienia. Wszak dobro i dalsze istnienie ŚSRM oraz integralność, a nie secesja Stowarzyszenia jest dla mnie bardzo ważne. Jednak uważam, że do dylematu bycia w ŚSRM w sytuacji powstania Stowarzyszenia Bazowiczów jest bliżej niż dalej. W sytuacji zmiany przywództwa w tym Stowarzyszeniu Bazowiczów, może dojść do głosu zupełnie inny pogląd na integralność, niż jest dzisiaj.

Mając Stowarzyszenie, dzisiejsi moderatorzy Bazy Silesia, mogą potrzebować środków na funkcjonowanie swojego Stowarzyszenia i jako organizacja zawodowa, składająca się  wyłączenie z rzeczoznawców majątkowych. Mają pełne prawo do wstąpienia w szeregi Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych i mogą założyć komisję opiniującą. Mogą również samodzielnie reprezentować rzeczoznawców na zewnętrz przed organami i instytucjami. Zatem nie będzie potrzebne powielanie tego przez istniejące ŚSRM.

Wrócę jeszcze na chwilę do tego, co oferuje Właściciel programu Pricebook. Program jest bardzo dobry, jest za darmo. Zatem na czym Firma – Właściciel tego programu zarabia. Oczywiście na opłatach za przechowywanie danych transakcyjnych. Oczywistym jest dla mnie, iż jakakolwiek propozycja ŚSRM by zakupić program do obsługi danych, by zakupić serwery i obniżyć koszty dostępu do danych, jest nie na rękę autorom programu. W tym zakresie są oni naturalnym przeciwnikiem tej idei. Zastanawia mnie jednak fakt, iż nie trafia to do moderatorów baz, którzy przecież działają w imieniu członków zrzeszonych w tych bazach. Propozycja by dane były przechowywane w Śląskim Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Majątkowych, bez możliwości ich eksportu, bez wiedzy członków jest jednak jakąś wartością. Dzisiaj członkowie baz mogą tylko wierzyć, że operator przestrzeni dyskowej, na której są przechowywane dane nie sprzedaje ich, nie wprowadza aportem do innej spółki i nie udostępnia innym podmiotom. Mogą tylko wierzyć. Bowiem nie mają dostępu do działań tych podmiotów. Nie nadzorują tych komputerów i nie nadzorują zarządzających tymi spółkami. Nie mają wglądu w faktury i w umowy. W stowarzyszeniu byłoby to wszystko sprawdzalne i transparentne. Nie mam dowodów na takie działania w którejkolwiek ze spółek przechowujących dane. Ale czy taka sytuacja jest niemożliwa?

Nie mam zamiaru kogokolwiek dezawuować, nie pomawiam nikogo o czyn zabroniony. Proszę Was tylko o zastanowienie. Pamiętam takie hasło: Zaufanie jest dobre, ale kontrola lepsza”

Koleżanki i Koledzy, uważałem, że należy podzielić się z Wami wszystkimi informacjami i wątpliwościami, jakie w sprawie baz danych mam. Również chcę przedstawić Wam wszystkie informacje ze spotkań, jakie były prowadzone przez przedstawicieli obecnej Rady Stowarzyszenia z zaproszonymi Gośćmi – Moderatorami Baz, w tym temacie. Więcej zrobić nie możemy. Nie umiem inaczej przekonywać i argumentować. W sytuacji rozpadu Stowarzyszenia i wyjścia naszych członków do nowego Stowarzyszenia Bazowiczów, będę uważał ten moment za porażkę, ale taką na którą nie miałem wpływu lub w której zrobiłem wszystko co mogłem.

Proszę byście sami wyrobili sobie zdanie w tej sprawie, bazując nie tylko na informacjach Waszych Moderatorów, ale również mając z drugiej strony wiadomości i informacje od nas. Pamiętam taką sentencję: „Błędem jest brać pod uwagę tylko ludzi wybieranych, tylko organizatorów, administratorów i in. Bądź co bądź ci wybitniejsi ludzie stanowią mniejszość. Trzeba brać pod uwagę masy.”

Szanuję i respektuję prawa każdej grupy do samostanowienia. Nie zabraniam i nie straszę nikogo apokaliptyczną wizją świata. Najzwyczajniej martwię się dalszym losem ŚSRM i namawiam szczególnie członków Bazy Silesia do rozważnego głosowania na nadchodzącym Walnym Zebraniu Członków Bazy w głosowaniu nad powstaniem Stowarzyszenia Bazowiczów.

Uważam, że dla tej działalności uprzywilejowana i lepsza jest inna forma organizacyjna, niż Stowarzyszenie – właśnie forma podmiotu prawa handlowego, czyli spółka z o.o.

Kończąc przypomnę słowa Królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety II przed referendum w sprawie oderwania Szkocji od Wspólnoty:

„proszę Was wybierzcie rozsądnie … i rozważcie konsekwencję waszych wyborów,

zastanówcie się bardzo uważnie nad przyszłością”.

Z koleżeńskim pozdrowieniem

Marek Wiśniewski

Prezes ŚSRM

Załączniki:
PlikOpisRozmiar pliku
Pobierz plik (Protokół Konwent Seniorów.pdf)Protokół Konwent Seniorów.pdf 2682 Kb
Pobierz plik (Sprawozdanie spotkanie liderów baz.pdf)Sprawozdanie spotkanie liderów baz.pdf 2046 Kb

Strona 1 z 11

W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dla plików cookies. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information